W połowie sierpnia, mimo uruchamiania nowego projektu biznesowego Zarabiaj od Zera, nadszedł czas na zasłużony wypoczynek. Co prawda, z racji tego że robię to co lubię, to praca mnie jakoś specjalnie nie przytłacza, tym bardziej że pracuję w domu, kiedy chcę i ile chcę.

Bywa, że są dni kiedy niewiele czasu spędzam przy kompie, ale są i takie, kiedy potrafię przesiedzieć ładnych parę godzin, bo mnie coś wkręci 😉

W każdym razie – pojechaliśmy z żonką w Tatry nasze piękne.

Oj, powiem Ci, że warto tak sobie dać w kość 😀
Na 8 dni – 4 były bardzo intensywne. W simie przez te 4 dni po samych górach zrobiliśmy ok. 67 km.
Nie wiem jak dla Ciebie – dla mnie – mieszczucha, spędzającego głównie czas przy lapku – wyczyn nie lada 😉

Ale warto było.
Z takim postanowieniem zresztą pojechaliśmy.
Chodzić po górach.
Wyznaczyliśmy sobie konkretne cele, ustaliliśmy drogę, oszacowaliśmy potrzebny czas i po prostu to zrealizowaliśmy.

I mimowolnie, chodząc po górskich szlakach, nasuwały mi się skojarzenia z biznesem, z ludźmi których spotykam, czy mam okazję rozmawiać.

Niektórzy tak jak ja – jasno widzą swój cel, szukają najlepszych rozwiązań jak mogą go osiągnąć i podejmują działanie, by go zrealizować.
Inni… no cóż, tu bywa różnie.
Najczęściej żyją z dnia na dzień, nie zadając sobie trudu, by coś zrobić, by podjąć wysiłek, wykonać akcję.
Potrafią tylko mówić, że inni to mają dobrze, a im tylko wiatr w oczy wieje.

Często – na pierwszy rzut oka, mają potencjał większy niż ja, czy Ty – ale wcale tego nie dostrzegają.
Wolą narzekać i szukać dla siebie wymówek, w obawie przed porażką.

Cóż, to ich wybór, ich życie.
Ale… na szczycie widoki są piękne, dlatego warto włożyć wysiłek i pokonać strach, zmęczenie, ból, warto przekroczyć granicę komfortu.

 

Zostawisz komentarz?