Masz szczęśliwe życie, czy tylko żyjesz ułudą i wmawiasz sobie, że żyjesz tak jak chcesz i pragniesz?
Nie chcę Cię straszyć, ale lojalnie Cię uprzedzam, że po przeczytaniu tego artykułu, może tak się stać, że Twoje życie wywróci się “do góry nogami”.
Dosłownie i w przenośni.

Żeby nie było, że nie ostrzegałem.
Czytasz na własną odpowiedzialność.

Chciałbym bowiem dzisiaj z Tobą porozmawiać o punkcie…
Nie, nie, nie.
Nie żadnym punkcie “G”, to nie ten blog 😉
Choć wiem i jeszcze nawet pamiętam, że w pewnym wieku toczą się burzliwe dyskusje na jego temat 😉

Natomiast tematem dzisiejszego mojego artykułu będzie w zasadzie nie tylko jeden punkt,
punkt “A” ale również i punkt “B”, więc w zasadzie porozmawiamy sobie o tych dwóch, jakże ważnych punktach w Twoim życiu.

Zamieszałem?
Zaraz się wszystko wyjaśni.
Co to jest punkt “A”?
O czym ten Jacek gada?
Otóż, w tym punkcie, w tym miejscu jesteś dzisiaj.
Miejsce, z którego startujesz.
To Twój dzisiejszy sposób na życie – Twój punkt “A”


To sposób, w jaki pracujesz i zarabiasz.
To Twoja praca lub biznes, który prowadzisz.
To wysokość Twoich zarobków.
To Twoje możliwości awansu i rozwoju, które Ci ta praca stwarza.
To Twój realny wpływ na wysokość dochodów?
Czy możesz je z miesiąca na miesiąc zwiększać?
To zadowolenie i satysfakcja z wykonywanej pracy
To Twój komfort i luz, czy wręcz przeciwnie – ciągły stres.
To czas, który jesteś zmuszony spędzać poza domem, bo dojazdy, bo praca, bo biznes.
To Twoja rodzina i relacje.
To Twoje zdrowie.
To miejsca, w których się leczysz i w jaki sposób otaczają Cię opieką.
To miejsce, w którym dzisiaj mieszkasz.
To Twoje oszczędności, które zgromadziłeś po X latach pracy.
To świadomość wysokości Twojej emerytury, która będzie wynosiła, jak dobrze pójdzie 25-30% dzisiejszych dochodów.
To Twój samochód, którym dzisiaj jeździsz.
To Twoje wakacje, na które co roku jeździsz.
To miejsca, które już zobaczyłeś i masz jeszcze możliwość zobaczyć.
To sklepy, w których robisz zakupy.
To jakość produktów, które masz w szafie, w domu.
To ludzie, którzy Cię otaczają.
To Twoje kredyty i zobowiązania, które musisz spłacać co miesiąc.
To miejsca, w których jadasz na mieście.
To Twój czas wolny i sposoby w jaki go spędzasz.

Wow…
Jak widzisz, trochę tego jest.
A tak naprawdę, to z pewnością nie wszystko i można byłoby tą listę jeszcze wydłużyć.
Ale, już w takiej postaci, myślę że daje dużo do myślenia.
Oczywiście – pod jednym warunkiem – że podejdziesz do niej na serio i chociaż chwilę zastanowisz się nad każdą z tych rzeczy.

Warto to zrobić, choć nie zawsze, ba! tak naprawdę, to pewnie w większości przypadków, nie będzie to zbyt komfortowe, bo okaże się być może, że nie żyjesz, tak jakbyś tego chciał i pragnął.
A tu już tylko krok do frustracji!
Ale jeśli jesteś w takim miejscu – to właśnie chcę Cię sfrustrować!

Bo właśnie dlatego warto zrobić taki “rachunek sumienia”!
Bo to Twoje życie!
I nikt go za Ciebie nie przeżyje lepiej, inaczej.
Tylko i wyłącznie Ty sam masz na to wpływ.

I dobra, ba! Fantastyczna Wiadomość jest taka,
że to Ty możesz je zmienić.
Na lepsze.

Tak – masz taką moc i siłę!
Ale żeby tak się stało, najpierw musisz zdać sobie sprawę z tego co Teraz Robisz i Gdzie Teraz Jesteś.
To jest punkt wyjścia.
Twój punkt A – to taki “zimny prysznic” na rozpaloną głowę, bo często okazuje się, że to co masz, co robisz, do czego doszedłeś, to wcale nie jest to Szczęśliwe Życie, o które Ci chodzi i które chciałbyś wieść.

A czym w takim razie jest punkt B?

Myślę, że już się domyślasz, mam rację?

wolność szcęśliwe życieTwój punkt B, to po prostu miejsce, do którego chciałbyś dojść.
Życie, jakie chciałbyś wieść i czujesz, że wtedy byłbyś w pełni szczęśliwy.

To tak naprawdę odpowiedzi na dokładnie te same pytania.
Ale nie na zasadzie – tak teraz jest, tylko:
– tak chciałbym, by to wyglądało.

Tak chciałbym pracować, zarabiać, mieszkać, spędzać czas wolny i tak dalej.
Najlepiej wziąć dużą kartkę papieru i rozpisać sobie na niej to wszystko.
Po lewej stronie – punkt A – tutaj jesteś.
Po prawej stronie – adekwatnie punkt B – tu chciałbyś być.

I potem na chłodno ocenić efekt takiego “rachunku swojego dzisiejszego życia”.

Dlaczego warto to zrobić?
Bo to tak naprawdę jedyny, znany mi skuteczny sposób na to, byś zobaczył czy idziesz właściwą drogą.
Czy droga, którą obrałeś stwarza jakiekolwiek możliwości i szanse, że dojdziesz tam gdzie chcesz.
I by Twoje życie wyglądało tak jak chcesz.

A dlaczego – niestety – jest duże niebezpieczeństwo, że tego nie zrobisz?
Bo nie chcesz przyznać sam przed sobą, że być może jest do d…
Bo wiesz, że źle byś się z tym czuł, jeśli z takiego podsumowania czarno na białym by wyszło, że musisz coś z tym zrobić, a Ty nie podjąłbyś żadnych kroków, by to zmienić.
Bo Ci się nie chce.
Bo się boisz zmian.
Bo wolisz nic nie zrobić i okłamywać się, że się nie da.
Bo liczysz na to, że może to samo jakoś się zrobi.

Otóż, nie zrobi się samo.

czas1Im szybciej zdasz sobie z tego sprawę, tym szybciej będziesz mógł szukać innych rozwiązań i dokonać odpowiednich zmian.
Tym lepiej dla Ciebie, dla Twojego życia, dla Twoich bliskich.
Masz jedno życie.
To nie jest gra komputerowa, żeby sobie sprawdzić, jak będzie i potem zacząć od nowa.
Żyjesz raz.
Tu i teraz.
I teraz musisz coś zrobić, by Twoje jutro wyglądało inaczej.
By choć o krok przybliżyło Cię do Twoich marzeń.
Do tego życia, jakie chciałbyś prowadzić.

Odważysz się?
Znajdziesz w sobie siłę?

Jeśli tak, to gratuluję, bo to pierwszy krok, który może rozpocząć wspaniałą podróż, w którą wyruszysz.

Znajdź ludzi, którzy już w taką podróż wyruszyli i krok po kroku zbliżają się do upragnionego celu lub takich, którzy już doszli tam, gdzie Ty sam chcesz dojść.

Jeśli tylko zechcą Ci pomóc, nauczyć, podpowiedzieć, wesprzeć – bądź otwarty i wykorzystaj swoją szansę.
Oni wiedzą co mówią, bo po prostu już to zrobili.
Więc to ich warto posłuchać, a nie kumpla, który zapija smutki alkoholem, po 20 latach kiepskiej pracy i całkowitym brakiem perspektyw zmiany na lepsze.

drogowskazy_580x300Ale to – jak zawsze – Twoje osobiste wybory.
Zrobisz, co zechcesz.
Przeżyjesz życie, jak zechcesz.

A ja…
Cóż.
Ja mogę Ci tylko podpowiedzieć, co warto – według mnie – zrobić.
Jak ja patrzę na pewne sprawy.
Na swoje życie.
I dlaczego dokonuję takich, a nie innych wyborów.

Jeśli się zdarzy, że myślisz podobnie…
Cóż – może dane nam będzie poznać się kiedyś bliżej.
Być może nawet wspólnie realizować jakiś fajny projekt.
Kto wie?

Miłego dnia Ci życzę i słusznych, w zgodzie z Tobą samym wyborów.

Zostawisz komentarz?