Czy praca na etacie jest zła?
Czasem czytając różne artykuły, czy wpisy na portalach społecznościowych, odnoszę wrażenie, że mocno szufladkuje się ludzi pracujących na etacie, jak “tych gorszych”, z czym absolutnie się nie zgadzam. Sam pracowałem wiele lat na etacie, znam wielu fantastycznych ludzi, którzy pracują na etacie i jestem przekonany, że dla wielu osób, praca na etacie to znakomite rozwiązanie.

Są fachowcami, ekspertami na swoim stanowisku pracy.
Cenią sobie pewne poczucie bezpieczeństwa i przewidywalności. Wiedzą co mają robić, znają się na tym i mało sytuacji ich może zaskoczyć, znają od lat swoje obowiązki i sumiennie je wypełniają.

Poza tym, jak wybije godzina wyjścia z pracy, to po prostu wychodzą i za zamkniętymi drzwiami zostawiają „problemy” związane z pracą, mają teraz czas dla siebie, nie muszą się martwić o wiele rzeczy, bo w ciągu tych 8 godzin pracy „zrobili swoje”.

To ktoś nakreśla zadania i obowiązki, nie trzeba sobie zaprzątać tym głowy – wystarczy tylko wykonać powierzone zadania i zadbać o swoje stanowisko pracy.

Pilnują „małego kawałka” większej całości i po prostu robią swoje.

Jeśli do tego dochodzą takie elementy, jak:
– fajni ludzie z którymi się pracuje
– fajny przełożony, który nie ciska się o „byle co”
– fajna atmosfera w pracy, a nie jakiś „kołchoz i wyzysk”
– zadowalająca pensja, która co miesiąc wpływa na konto
– zadowolenie z tego co się robi i poczucie ważności swojej roli jako jednostki

To można powiedzieć: czegóż chcieć więcej?

No… tu pewnie znalazłoby się parę elementów, takich jak:
– może trochę lepsze, czy dłuższe wyjazdy, wakacje, podróże
– może trochę wyższy ogólny standard życia
– może nieco szybsza możliwość przejścia na zasłużoną emeryturę, by jeszcze nacieszyć się urokami życia…

Tak, to niewątpliwie ważne rzeczy, o których często myślimy.
Natomiast, jeśli nasza praca etatowa daje nam odpowiednio wysoką pensję, to przecież mamy możliwość zadbać o swoją przyszłość.
Możemy systematycznie część pieniędzy odkładać i inwestować w wybrane aktywa, które z czasem pozwolą nam podnieść swój standard życia i wypoczynku oraz, być może przejść na wcześniejszą „emeryturę”, gdy co miesiąc będziemy dzięki temu „wypracowywać” jakiś dochód pasywny, a więc taki, który nie zależy już od naszego czasu pracy.

I tu jest tak naprawdę klucz.

Bo wiele osób lubi swoją pracę, tą na etacie, wiele osób naprawdę dobrze, czy nawet bardzo dobrze zarabia i to są zwykle bardzo dobrzy, cenieni przez pracodawcę pracownicy.
Jednak często nie bardzo wiedzą  – jak to przełożyć na pomnażanie swojego kapitału.
Nie wiedzą, co mają zrobić i jak mają zrobić, by maksymalnie wykorzystać  możliwości, które mają.

Dlatego, moim zdaniem, w tych dyskusjach o tym co jest lepsze, czy praca na etacie, czy prowadzenie własnego biznesu, etc – nie chodzi tak naprawdę o to co jest lepsze, a co gorsze.

Jedna i druga forma zarabiania ma swoje plusy i minusy.
Muszą być ludzie, którzy dobrze odnajdują się zarówno w jednej i drugiej formule zarabiania pieniędzy.

I to jest jak najbardziej dobre, normalne i wskazane, bo inaczej trudno byłoby wyobrazić sobie działanie całej gospodarki i funkcjonowanie państwa.

Natomiast – jeśli oczekujemy od życia – więcej swobody, więcej wolności, więcej wolnego czasu, to niezależnie w jaki sposób dzisiaj zarabiamy pieniądze – musimy skierować swoją uwagę na to, jak mądrze zarządzać swoimi pieniędzmi. Jak mądrze je inwestować w aktywa, które pozwolą nam za rok, dwa, kilka lub kilkanaście lat uzyskiwać właśnie taki pasywny dochód.

Bo tak naprawdę, niezależnie ile dzisiaj zarabiasz, bardzo łatwo jest „konsumować” całość swoich dochodów. To owszem, jest fajne, ale… może się okazać zgubne i krótkowzroczne.
Jeśli bowiem płacą nam za nasz czas, to jak możemy ten czas „dać” to zarabiamy i wydajemy. Ale co w sytuacji, kiedy np. z przyczyn zdrowotnych – nie będziemy mogli już swojego czasu „sprzedać”?

Niestety to częsta „równia w dół”. A im z wyższego pułapu spadamy, tym gorzej i trudniej nam się przystosować do nowych warunków, do nowych dla nas ograniczeń.

Dlatego tak ważne jest mądre zarządzanie swoim pieniędzmi i mądre inwestowanie w aktywa.

I możesz to robić, niezależnie w jaki sposób dzisiaj zarabiasz pieniądze, czy na etacie, czy prowadząc własny biznes.
Tego trzeba i warto się uczyć, bo niestety nie uczą tego w szkole i nie wychodzimy z tą wiedzą w dorosłe życie.

A taka świadomość, taka postawa i „budowanie swojego majątku” – to dopiero daje niesamowity komfort psychiczny i tak naprawdę pozwala nam decydować o tym, czy dalej chcemy wykonywać pracę, którą wykonujemy, czy może szukamy innych rozwiązań, które dadzą nam więcej zadowolenia, więcej satysfakcji.

Wtedy rzeczywiście pracujemy – bo chcemy – a nie dlatego, że musimy, bo rachunki są do opłacenia.

I tego Ci z całego serca życzę.
Pracuj tam gdzie chcesz, pracuj tak jak chcesz i ciesz się każdym dniem J

 

Zostawisz komentarz?